23 września 2026

Trzecia kolejka Amatorskiej Ligi Siatkówki przyniosła pierwsze ciekawe rozstrzygnięcia, które zaczynają kształtować górną część tabeli. Widać także, że są drużyny, które nie znalazły jeszcze właściwego rytmu gry, a wiemy, że stać je na walkę z najlepszymi. 

 

Persepolis – Lone Wolves 3:1 (25:22, 21:25, 25:20, 25:21)

Persepolis wraca do zwycięstw po porażce z Dzikami w poprzedniej kolejce, pokazując, że wciąż jest jednym z najbardziej kompletnych zespołów ligi. Mecz z Lone Wolves był jednak daleki od jednostronnego – Wilki po raz kolejny udowodniły, że potrafią grać odważnie i nie boją się rywala z górnej półki. Po wyrównanym początku Persepolis zaczęło przejmować inicjatywę dzięki stabilnemu przyjęciu i skuteczności w kontrataku. Lone Wolves odpowiedzieli wygranym drugim setem, ale w końcówkach trzeciej i czwartej partii doświadczenie Persepolis zrobiło różnicę. To zwycięstwo utrzymuje Persepolis w ścisłej czołówce, a Lone Wolves – mimo porażki – pokazują, że są drużyną zdolną do sprawiania kłopotów każdemu.

 

Esencja ziemniaczka w ketchupowej kołderce – Dziki 0:3 (14:25, 17:25, 22:25)

Dziki po raz kolejny prezentują siatkówkę, która daje im status jednego z głównych faworytów sezonu. Mecz z Esencją był dla nich okazją do potwierdzenia stabilności – i dokładnie to zrobili. Esencja walczyła ambitnie, szczególnie w trzecim secie, gdzie przez dłuższy czas utrzymywała kontakt punktowy. Jednak przewaga Dzików w zagrywce i organizacji gry była zbyt duża, by myśleć o przełamaniu. Dziki zdobywają komplet punktów i utrzymują wysoką średnią punktową, a Esencja – mimo rosnącej jakości gry – wciąż szuka pierwszego zwycięstwa w sezonie.

 

Strumyki – KS Skurczybyki 3:1 (25:19, 25:18, 23:25, 25:19)

Strumyki wracają do gry! Po trudnym starcie sezonu drużyna pokazała wreszcie swoją charakterystyczną energię i skuteczność. Pierwsze dwa sety to pełna kontrola Strumyków – dobra zagrywka, szybkie skrzydła i mało błędów własnych. Skurczybyki, choć waleczne, miały problem z utrzymaniem tempa rywala. Trzeci set przyniósł chwilowe odwrócenie sytuacji – Skurczybyki wykorzystały słabszy fragment gry Strumyków i przedłużyły mecz. Jednak czwarta partia znów należała do gospodarzy spotkania, którzy zamknęli mecz pewnym 25:19. To zwycięstwo może być dla Strumyków ważnym impulsem przed kolejnymi kolejkami.

 

Chotko-team – LAL Team 3:2 (25:16, 25:22, 21:25, 25:27, 15:7)

Najbardziej emocjonujące spotkanie 3. kolejki! Chotko-team rozpoczął mecz z ogromną pewnością siebie, wygrywając dwa pierwsze sety i wydawało się, że zmierza po szybkie zwycięstwo. LAL Team jednak pokazał charakter – najpierw odrobił straty w trzeciej partii, a w czwartej doprowadził do tie-breaka po dramatycznej końcówce 27:25. Decydujący set należał już jednak do Chotko-team, który wrócił do swojej konsekwencji i wygrał 15:7. To spotkanie pokazuje, że LAL Team potrafi grać z każdym, ale wciąż brakuje im stabilności w kluczowych fragmentach. Chotko-team z kolei udowadnia, że jest drużyną z dużym potencjałem i odpornością psychiczną.

 

Organizator: Fundacja Absens Carens

Współorganizator: Białołęcki Ośrodek Sportu

Partner: Smart Event sp. z o.o.

Dziki zaczynają odjeżdżać rywalom

Ta strona internetowa została zrobiona w 

  kreatorze www WebWave.